UCZUCIA ZAWARTE W DZIELE

Skoro w dziele zawarte jest uczucie i doświad­czają go zarówno artysta jak i odbiorca, a po­nadto artysta przeżywa więcej niż odbiorca, czyż nawet bardzo ostrożny umysł nie powstrzy­małby się od wyciągnięcia wniosku, iż artysta odczuwa emocję ucieleśnioną w formie przed roz­poczęciem dzieła, „wyraża” ją w procesie tworze­nia, tak jak mogłaby się ona wyrażać w krzyku czy płaczu, i spotyka się ze współodczuwaniem publiczności? A jednak jestem przekonana, że „emocja estetyczna” oraz emocjonalna zawartość dzieła sztuki to dwie bardzo różne rzeczy; „emo­cja estetyczna” wypływa z triumfu intelektual­nego, pokonania barier ograniczonej słowami my­śli ora;: osiągnięcia wglądu w rzeczywistość „nie dającą się wypowiedzieć” dosłownie; emotywna zaś treść dzieła jest czymś dużo głębszym niż in­telektualne przeżycie, bardziej istotnym, prera- cjonalnym i żywotnym, czymś w rodzaju rytmów życia, którym podlegamy wraz z wszystkim, co rośnie, porusza się, odczuwa głód i strach; samą ostateczną rzeczywistością, podstawowymi fakta­mi naszego krótkiego, czującego zmysłami ist­nienia.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!
Both comments and pings are currently closed.