DLA PRZECIĘTNEGO ODBIORCY

Dla przeciętnego odbiorcy wydającego sąd o dziele artystycznym pomyłka tego typu jest nie do uniknięcia. Pierwszy naiwny komentarz zawsze niemal brzmi, że obraz jest albo nie jest całkiem dokładny; następny, że temat jest lub nie jest wart tego, by go przedstawiać; dalej zaś prawdopodobnie, że dzieło jest „przyjemne” lub „nieprzyjemne” dla oka. Wszystkie te trzy komentarze opierają się na normach, które ze sztuką nie mają nic wspólnego; wszystkie trzy cenią wysoko cechy, które zwykle pomniejszają „formę znaczącą”. Pierwsza żąda, by artysta in­teresował się przede wszystkim przedmiotem — na podobieństwo sklepikarza, który oceniałby go z punktu widzenia zaopatrzenia swego sklepu. Druga dotyczy przedmiotu nie w odniesieniu o obrazu — nie jego wartości wizualnych czy ich braku     lecz w odniesieniu do absolutnie wszy­stkiego z wyjątkiem obrazu.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!
Both comments and pings are currently closed.