Archive for the Artystyczny sens Category

MIĘDZY NAUKĄ A JĘZYKIEM

Analogia między muzy­ką a językiem załamuje się, jeżeli przenosimy ją poza zwykłą ogólną funkcję semantyczną, która jakoby jest im wspólna. Z punktu widzenia lo­giki muzyka nie wykazuje charakterystycznych właściwości języka — oddzielnych terminów o określonej konotacji oraz reguł syntaktycznych dla tworzenia złożonych konotacji bez jakiejkolwiek szkody dla elementów składowych. Poza kilkoma onomatopeicznymi tematami, które stały się kon­wencjonalne — kukułka, trąbka i być może dzwon kościelny — muzyka nie ma dosłownego znaczenia.A jednak może być symbolem przedstawienio­wym i przedstawiać przeżycia uczuciowe za po­mocą form ogólnych, które są równie niepodziel­ne jak elementy światłocienia. W rzeczywistości pogląd taki sugerowano.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

RZECZOWY UMYSŁ

Lecz nasz rzeczowy umysł ma szczególne trudności, aby pojąć, że coś można znać, lecz nie można nazwać. I dlatego fi­lozofowie i krytycy nieustannie negują możliwość muzycznej symbolizacji uczuć, wychodząc z zało­żenia, że jak to formułuje Paul Moos, „czysto in­strumentalna muzyka nie jest w stanie sama przez się oddać w sposób jednoznaczny i wyraźny nawet najzwyklejszych uczuć, takich jak mi­łość, wierność czy gniew”. A Heinrich stwier­dza w podobnym tonie:     „Istnieje wiele dzieł muzycznych o wysokiej wartości artystycznej, które zbijają nas zupełnie z tropu, kiedy próbujemy określić jednym słowem nastrój, który rzekomo przekazują. Już samo to jest wystarczającym dowodem, że pojęcie muzyki jako sztuki uczuciowej albo sztuki wyrażania uczuć zupełnie nie wytrzymuje krytyki.”

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

KAŻDA FRAZA MUZYCZNA

Gehring zaś, zwracając uwagę, że nie można udowodnić, jakoby każda fraza muzyczna czy fi­gura znaczyła dające się nazwać uczucie, wspom­nienie czy ideę, stwierdza: „Do chwili, kiedy te­go nie udowodnimy, musimy zaprzeczyć;, jakoby istotny urok sztuki polegał na symbolizowaniu.”Wszakże jest to rozumowanie fałszywe, ponie­waż opiera się na założeniu, że kategorie ustalo­ne przez język są absolutne, tak że każda inna semantyka musi robić takie same rozróżnienia jak myśl dyskursywna i wyodrębniać te same „rzeczy”, „aspekty”, „zdarzenia” i „emocje”. To, co krytykuje się tutaj jako słabość, w rzeczywis­tości stanowi siłę muzycznej ekspresji: że muzyka artykułuje formy, których język nie może wyrazić.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

PRZEPROWADZONA KLASYFIKACJA

Klasyfikacja, jaką przeprowadza język, automatycznie wyklucza wiele związków oraz wiele owych punktów odpoczynku myśli, które nazywamy „kategoriami”. Właśnie dlatego, że muzyka nie ma tej samej terminologii i wzorca, nadaje się do objawienia pojęć nienaukowych. Oddanie „w sposób jednoznaczny i wyraźny naj­zwyklejszych uczuć, takich jak miłość, wierność czy gniew”, byłoby tylko kopiowaniem tego, co przekazują dostatecznie dobrze określenia wer­balne.Nie zgadzam się zatem ze stwierdzeniem Urba­na: „Jest prawdą, powiada on, że poza symbo­lami, które spotykamy w języku, istnieją i inne, to znaczy symbole w sztuce i matematyce, za po­mocą których można przekazywać znaczenia. Ale te symbole same wymagają interpretacji, inter­pretacja zaś jest możliwa jedynie w kategoriach języka.” Samo połączenie sztuki z matematyką świadczy według mnie o nieporozumieniu; mate­matyka bowiem jest dyskursywna i dosłowna, jest językiem specjalistycznym i skrótowym. Przema­wia przede wszystkim do oka, a zatem najłatwiej „wykonywać ją na papierze”, lecz wszystkie jej symbole mają nazwy; ułamek złożony.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

NIEJĘZYKOWY SYMBOLIZM

Nie jest to symbolizm niejęzykowy; mamy tu do czynienia z wysoce tech­nicznym żargonem, uczenie zaś matematyki pole­ga na jego interpretowaniu niewtajemniczonym. W sztuce wszakże interpretacja taka jest błędna, ponieważ sztuka — z pewnością muzyka, a praw­dopodobnie cała sztuka — formalnie i zasadniczo jest nieprzetłumaczalna; i nie mogę się zgodzić, że „interpretacja poezji polega na ustaleniu, co mówi poezja… Jedną z podstawowych funkcji uczenia literatury jest jej interpretacja… Inter­pretację zaś taką cechuje to, że przeprowadza się ją zawsze posługując się terminami niepoetycki- mi albo mniej poetyckimi niż rzecz interpre­towana.” Widocznie Urban rozszerzyłby ten ro­dzaj wyjaśniania nawet na muzykę, gdzie indziej bowiem mówi: „Nawet w tak niejęzykowych sztukach jak muzyka czy czysty rysunek, gdzie wyraźnie brak elementu asercji, jest tak, moim zdaniem, tylko pozornie.”

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

DLA MUZYKA

W tej sytuacji, oczywiście, Moos, Heinrich i Gehring mają rację, kiedy negują „emotywne” znaczenia w muzyce, wychodząc z założenia, że z pewnością żadne sądy na temat uczuć nie są treścią form muzycznych. Ale wydaje mi się, że prawda leży raczej w innym stwierdzeniu Urba­na, które trudno pogodzić z jego dominującymi, sprecyzowanymi poglądami na temat pierwszeń­stwa i przewagi języka: „Poeta… słusznie czyni przemawiając za pomocą przenośni, przestrzega­jąc swoich własnych form symbolicznych. Bo właśnie w tej formie symbolicznej oddamy jest pewien aspekt rzeczywistości, którego nie; można adekwatnie wyrazić inaczej. To nieprawda, że to, co można wyrazić symbolicznie, można lepiej wy­razić dosłownie. Bo nie ma dosłownej ekspresji, jest tylko inny rodzaj symbolu.” Dla muzyka ten inny rodzaj symbolu nie jest nieustannie zaciemniany przez coś, co jest wy­rażane słowami, toteż muzycy lepiej pojęli jego charakter i doniosłość niż krytycy literaccy. Je­żeli muzyka jest jakimś symbolizmem, zasadza się on głównie na owej nieprzetłumaczalnej for­mie. =

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!

ISTOTA DEFINICJI

Oto istota Wagnerowskiej definicji „języka orkiestrowego”. Ponieważ „język” ten nie ma konwencjonalnych słów, nie przemówi nigdy do dyskursywnego rozumu. Ale wyraża „to właśnie, co jest nie do wypowiedzenia językiem werbal­nym i co, rozpatrywane z naszego racjonalistycznego (Verstandesmenschlichen) punktu widzenia, można zatem nazwać po prostu Niewysła- w i a 1 n y m”.Ponieważ formy uczuć ludzkich są bardziej po­krewne formom muzycznym niż formom języ­ka, muzyka potrafi odsłaniać naturę uczuć * z dokładnością i wiernością, jakiej język nigdy nie osiągnie. Tę szczególną zdolność artykulacji muzyki jako semantyki witalnych i emocjonal­nych faktów odkrył prawie dwa wieki temu je­den z współtwórców słynnych Beytrage zur Mu­sik Marpurga.

Witaj! Nazywam się Angelika Kwiecińska i bloga prowadzę w formie pasji. Jeszcze jak byłam dzieckiem to planowałam zostać dziennikarką, dziś moje marzenie się spełniło i pracuje w mediach. Na blogu zamieszczam ciekawostki ze świata reklamy i mediów a także z show biznesu. Zapraszam do śledzenia bloga i aktywnego komentowania pod wpisami!